Showing posts with label św Ignacy Loyola. Show all posts
Showing posts with label św Ignacy Loyola. Show all posts

Sunday, June 10, 2012

Bądżmy uczniami Chrystusa !

Pan Cię woła ! Tak , Ciebie. Do Ciebie mówi !
  Czy duchowość jest dla ludzi świeckich?
  Czy można codzienność, pracę, obowiązki domowe łączyć z wsłuchiwaniem się w głos Boży, głębokim życiem modlitwą i apostolstwem?
Taki właśnie styl życia proponuje nasza Wspólnota.
Jesteśmy ludżmi różnych zawodów, zainteresowań, stanów, w różnym wieku.
Inspirację czerpiemy z Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego Loyoli.
 Są wakacje, jeśli masz trochę wolnego czasu, zapraszamy Cię - przyjdż, zobacz !
Grupa Galilea ma spotkania : 17 czerwca, 10 lipca, 24 lipca .
Spotkania odbywają się w Jezuickim Ośrodku Milenijnym, w salce na dole zawsze o godzinie 20-tej.
Przyjdż koniecznie i zobacz i przekonaj się .
 Zapraszamy również wszystkich chętnych z pozostałych grup WŻCh, które mają wakacje. Jeśli masz czas i ochotę - przyjdż ! Czekamy!
I już teraz cieszymy się ze spotkania z Tobą.!

Saturday, April 7, 2012

Wielkanoc

Aby moją radość mieli w całej pełni


No więc Wielkanoc to niezwykłe święta. Niezwykłe również i z tego powodu, że stanowią dla nas niepowtarzalną okazję, by nauczyć się żyć w prawdziwej radości. Tej radość, którą św. Ignacy Loyola nazywał pocieszeniem, i która wypływa z poczucia bliskości Boga - miłośnika życia (Mdr 11,26). Ona stanowi wyraz naszej dojrzałości w wierze. W końcu jednym z darów Ducha Świętego jest radość (Gal 5,22). A św. Paweł nawoływał, byśmy nieustannie się radowali (Flp 4,4).

Św. Ignacy w ostatnim, "wielkanocnym" etapie Ćwiczeń duchowych, zachęca by prosić Boga o "łaskę wesela i silnej radości z powodu tak wielkiej chwały i radości Chrystusa, Pana naszego" (ĆD 221). Ta zachęta bierze się od samego Jezusa, który w czasie Ostatniej Wieczerzy prosił: "Teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni" (J 17,13). Widać jak ważną sprawą jest radość, skoro sam Jezus, tuż przed swoją męką, prosił właśnie o nią.
Św. Ignacy zachęca, by prosić nie o jakąkolwiek radość, ale o "silną", proporcjonalną do wielkości wydarzenia, które świętujemy. Zmartwychwstanie jest przecież zwycięstwem nad cierpieniem i śmiercią! Jest wydarzeniem ukazującym nam, że nie ma nic, co można by porównać z chwałą i radością, która nas czeka (Rz 8,12). Ignacy nie chce, byśmy prosili o odrobinę radości dla naszego serca na różnego rodzaju trudne sytuacje. To byłoby zbyt małe. Chce, byśmy - mówiąc obrazowo - nie tyle przejęli radość do naszego serca, ale cali weszli w nieskończoną radość i wesele Jezusa z powodu Jego zwycięstwa nad cierpieniem i śmiercią. Cały rok warto o to prosić a w Oktawie Wielkanocy w sposób szczególny. Po to jest nam bowiem dana, abyśmy sycili się radością aż do wypełnienia wszystkich naszych wyschniętych kamiennych stągwi.                          


Wiecej nahttp://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,618,ciesz-sie-tylko-nie-za-bardzo.html

Tuesday, April 3, 2012

Spotkanie grupy


Spotkanie naszej grupy “serce –sercu” ponownie odbyło się 27-go marca w salce na dole w JOM na Irving Park Rd o godzinie 20-tej.
Po wstepnej modlitwie przeplatanej pieśniami do Ducha Świętego prowadzonej przez Zbyszka i jego żonę omawialiśmy następny etap życia św Ignacego Loyoli i nasze przemyślenia związane z tym tematem. Na koniec omawialiśmy z ojcem Jerzym wspólny wyjazd 3-ciego Czerwca autokarem grupy WŻCh do stanowego parku Srarved Rock. Zapraszam wszystkich do poparcia tej inicjatywy.  
Następne nasze spotkanie odbędzie się dopiero 24-tego Kwietnia o godz. 20-tej w Jezuickim Ośrodku Milenijnym w salce na dole.
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy już teraz.
 
Chcialbym również
 życzyć całej wsólnocie WŻCh i wszystkim czytającym ten blog  
Wesołych Świąt Wielkanocnych
oraz Obfitego Koszyka Wielkanocnego
i oby milości w nim nie zabrakło.

Saturday, January 21, 2012

Perełki świętego Ignacego Loyoli

O tym, że należy się troszczyć o czystą intencję


Niech wszyscy starają się mieć czystą intencję nie tylko co do stanu swego życia, ale także co do wszystkich poszczególnych spraw, zawsze to w nich mając szczerze na oku, aby służyli i podobali się dobroci Bożej, raczej dla niej samej oraz dla miłości, […] niż dla bojaźni kar lub nadziei nagrody, choć i tymi pobudkami wspierać się mają. Należy ich też często zachęcać, aby we wszystkim szukali Boga, rezygnując w miarę możności z miłości wszelkich stworzeń, aby całą miłość przenieść na ich Stwórcę, Jego miłując we wszystkich stworzeniach, a wszystkie stworzenia w Nim według Jego […] Boskiej woli (Konstytucje 288).

 

O potrzebie skromności i panowania nad sobą


Niech wszyscy jak najpilniej strzegą wrót zmysłów swoich, zwłaszcza oczu, uszu i języka, od wszelkiego nieładu. Niech trwają w pokoju i prawdziwej pokorze wewnętrznej, okazując ją milczeniem, kiedy je zachować należy; kiedy zaś mówić trzeba, oględnością i zbudowaniem mowy, skromnością oblicza […] i wszelkich gestów, bez żadnego objawu niecierpliwości lub pychy. We wszystkim niech ustępują i życzą pierwszeństwa innym, poczytując wszystkich w duchu za wyższych od siebie, a na zewnątrz niech okazują im cześć i uszanowanie odpowiednie do stanu każdego z prostotą i umiarem. […] W ten sposób, okazując sobie wzajemny szacunek, będą wzrastać w pobożności i chwalić Boga, Pana naszego, którego każdy ma starać się dostrzec w drugim jak w Jego obrazie (Konstytucje 250).


O unikaniu próżnowania, które jest źródłem wszelkiego zła


Niechaj wszyscy, póki im zdrowie służy, mają się czym zająć bądź w duchowych, bądź w zewnętrznych sprawach, […] aby próżnowanie, źródło wszelkiego zła, w naszym domu, o ile to tylko możliwe, miejsca nie miało (Konstytucje 253).

O tym, jak należy zapobiegać pokusom


Zapobiegać należy pokusom, stosując środki im przeciwne. Tak więc, gdy ktoś się okaże skłonny do pychy, winien być ćwiczony w zajęciach niższych. […] Podobnie należy postępować i względem innych złych skłonności duszy (Konstytucje 265).

O sposobie, w jaki można dojść do ładu w jedzeniu


Ażeby usunąć wszelki nieład w jedzeniu, wielce do tego pomaga po obiedzie albo po wieczerzy, albo w innej porze, kiedy się nie ma chęci do jedzenia, ustalić sobie na najbliższy obiad lub wieczerzę odpowiednią ilość pokarmów, i tak kolejno dzień po dniu; a jakakolwiek część jedzenia, ani też żadna pokusa nie powinna nas skłonić do przekroczenia tej ustalonej ilości. Przeciwnie, ażeby lepiej przezwyciężyć swoją nieuporządkowaną chęć jedzenia i wszelką pokusę nieprzyjacielską, jeśli się jest kuszonym do jedzenia więcej, właśnie jeść mniej (Ćd 217).

O tym, że podczas posiłków należy myśleć o Chrystusie


Podczas jedzenia należy myśleć o Chrystusie, Panu naszym, jakby się Go widziało jedzącego z Apostołami swymi, jak pije, jak spogląda, jak mówi, i starać się Go naśladować. W ten sposób umysł będzie głównie zajęty myślami o Panu naszym, a mniej pokrzepianiem ciała; i tak osiągnie się większą zgodność wewnętrzną i należyty ład w sposobie bycia i panowania nad sobą. Innym znów razem podczas posiłku można myśleć o innych rzeczach: o życiu świętych, o jakiejś pobożnej kontemplacji albo o jakiejś sprawie duchownej, którą ma się załatwić. Bo zwracając uwagę na te sprawy, mniej się człowiek zajmuje przyjemnością i zadowoleniem w jedzeniu (Ćd 214-215).

O posługach, które więcej ćwiczą w pokorze i miłości


Wielką korzyść przyniesie wypełniać, z poświęceniem, na jakie nas stać, te posługi, które więcej ćwiczą w pokorze i miłości. I w ogóle, im ściślej się ktoś zjednoczy z Bogiem i hojniejszym okaże dla Jego najwyższego Majestatu, tym większej jeszcze dozna hojności Bożej względem siebie i z dniem każdym coraz zdolniejszym będzie do otrzymywania obfitszych łask i darów duchownych. Ściślejsze zjednoczenie się z Bogiem i hojność wobec Niego polega na całkowitym i nieodwołalnym oddaniu się na Jego służbę (Konstytucje 282-283).

O tym, że należy się troszczyć o czystą intencję


Niech wszyscy starają się mieć czystą intencję nie tylko co do stanu swego życia, ale także co do wszystkich poszczególnych spraw, zawsze to w nich mając szczerze na oku, aby służyli i podobali się dobroci Bożej, raczej dla niej samej oraz dla miłości, […] niż dla bojaźni kar lub nadziei nagrody, choć i tymi pobudkami wspierać się mają. Należy ich też często zachęcać, aby we wszystkim szukali Boga, rezygnując w miarę możności z miłości wszelkich stworzeń, aby całą miłość przenieść na ich Stwórcę, Jego miłując we wszystkich stworzeniach, a wszystkie stworzenia w Nim według Jego […] Boskiej woli (Konstytucje 288).

 

O potrzebie skromności i panowania nad sobą


Niech wszyscy jak najpilniej strzegą wrót zmysłów swoich, zwłaszcza oczu, uszu i języka, od wszelkiego nieładu. Niech trwają w pokoju i prawdziwej pokorze wewnętrznej, okazując ją milczeniem, kiedy je zachować należy; kiedy zaś mówić trzeba, oględnością i zbudowaniem mowy, skromnością oblicza […] i wszelkich gestów, bez żadnego objawu niecierpliwości lub pychy. We wszystkim niech ustępują i życzą pierwszeństwa innym, poczytując wszystkich w duchu za wyższych od siebie, a na zewnątrz niech okazują im cześć i uszanowanie odpowiednie do stanu każdego z prostotą i umiarem. […] W ten sposób, okazując sobie wzajemny szacunek, będą wzrastać w pobożności i chwalić Boga, Pana naszego, którego każdy ma starać się dostrzec w drugim jak w Jego obrazie (Konstytucje 250).


O unikaniu próżnowania, które jest źródłem wszelkiego zła


Niechaj wszyscy, póki im zdrowie służy, mają się czym zająć bądź w duchowych, bądź w zewnętrznych sprawach, […] aby próżnowanie, źródło wszelkiego zła, w naszym domu, o ile to tylko możliwe, miejsca nie miało (Konstytucje 253).

O tym, jak należy zapobiegać pokusom


Zapobiegać należy pokusom, stosując środki im przeciwne. Tak więc, gdy ktoś się okaże skłonny do pychy, winien być ćwiczony w zajęciach niższych. […] Podobnie należy postępować i względem innych złych skłonności duszy (Konstytucje 265).

O sposobie, w jaki można dojść do ładu w jedzeniu


Ażeby usunąć wszelki nieład w jedzeniu, wielce do tego pomaga po obiedzie albo po wieczerzy, albo w innej porze, kiedy się nie ma chęci do jedzenia, ustalić sobie na najbliższy obiad lub wieczerzę odpowiednią ilość pokarmów, i tak kolejno dzień po dniu; a jakakolwiek część jedzenia, ani też żadna pokusa nie powinna nas skłonić do przekroczenia tej ustalonej ilości. Przeciwnie, ażeby lepiej przezwyciężyć swoją nieuporządkowaną chęć jedzenia i wszelką pokusę nieprzyjacielską, jeśli się jest kuszonym do jedzenia więcej, właśnie jeść mniej (Ćd 217).

O tym, że podczas posiłków należy myśleć o Chrystusie


Podczas jedzenia należy myśleć o Chrystusie, Panu naszym, jakby się Go widziało jedzącego z Apostołami swymi, jak pije, jak spogląda, jak mówi, i starać się Go naśladować. W ten sposób umysł będzie głównie zajęty myślami o Panu naszym, a mniej pokrzepianiem ciała; i tak osiągnie się większą zgodność wewnętrzną i należyty ład w sposobie bycia i panowania nad sobą. Innym znów razem podczas posiłku można myśleć o innych rzeczach: o życiu świętych, o jakiejś pobożnej kontemplacji albo o jakiejś sprawie duchownej, którą ma się załatwić. Bo zwracając uwagę na te sprawy, mniej się człowiek zajmuje przyjemnością i zadowoleniem w jedzeniu (Ćd 214-215).

O posługach, które więcej ćwiczą w pokorze i miłości


Wielką korzyść przyniesie wypełniać, z poświęceniem, na jakie nas stać, te posługi, które więcej ćwiczą w pokorze i miłości. I w ogóle, im ściślej się ktoś zjednoczy z Bogiem i hojniejszym okaże dla Jego najwyższego Majestatu, tym większej jeszcze dozna hojności Bożej względem siebie i z dniem każdym coraz zdolniejszym będzie do otrzymywania obfitszych łask i darów duchownych. Ściślejsze zjednoczenie się z Bogiem i hojność wobec Niego polega na całkowitym i nieodwołalnym oddaniu się na Jego służbę (Konstytucje 282-283).
 Więcej nahttp://www.deon.pl/religia/rozwoj-duchowy/ignacy-loyola/art,11,perelki-swietego-ignacego-loyoli,strona,2.html

Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego

Czy duchowość  jest dla ludzi świeckich? Czy można codzienność, pracę, obowiązki domowe łączyć z wsłuchiwaniem się w głos Boży, z głębokim życiem modlitwą i apostolstwem? Taki właśnie styl życia proponuje  Wspólnota Życia Chrześcijańskiego. Skupia  mężczyzn i kobiety, dorosłych,  młodzież, z różnych grup społecznych, którzy pragną bardziej naśladować Jezusa Chrystusa. Czerpią oni  inspirację z Ćwiczeń Duchowych świętego Ignacego Loyoli.
 Wspólnota Życia Chrześcijańskiego istnieje od czterech wieków. Jest kontynuacją Sodalicji Mariańskich, założonych przez jezuitę Jeana Leunisa i zatwierdzonych oficjalnie przez papieża Grzegorza XIII w 1584 roku. Korzenie  ruchu sięgają  jednak jeszcze wcześniej, bo dotyczą pierwszych grup apostolskich  świeckich powstających od około 1540 roku z inicjatywy Świętego Ignacego Loyoli i jego towarzyszy. Po kasacie zakonu jezuitów Sodalicje, uczestniczące wspólnie z nim w charyzmacie Świętego Ignacego, przeżywały kryzys na skutek odcięcia od duchowości ignacjańskiej. Proces odnowy Sodalicji związany z powrotem do źródeł, a zainspirowany przez konstytucję Bis Saeculari Piusa XII  oraz Sobór Watykański II, zaowocował w 1968 roku sformułowaniem nowego statutu ruchu, czyli "Zasad Ogólnych Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego". Wyrazem głębokich przeobrażeń była zmiana nazwy Sodalicji Mariańskich na Wspólnotę Życia Chrześcijańskiego. Obecnie Wspólnota jest światowym publicznym stowarzyszeniem w Kościele na prawach papieskich.
Więcejhttp://katolickarodzina.pl/wspolnoty/233-wspolnota-ycia-chrzecijaskiego.html