Showing posts with label cierpienie. Show all posts
Showing posts with label cierpienie. Show all posts

Sunday, March 24, 2013

Medytacja 30>Dalsze przygody pielgrzyma


 Przybywszy do Genui udał się w drogę do Bolonii. Bardzo wiele nacierpiał sią w tej podróży, zwłaszcza raz, kiedy zgubił drogę i zaczął iść tuż nad rzeką płynącą w dole, ścieżka zaś wiodła górą. Im dłużej szedł, tym bardziej ścieżka stawała się stroma i wąska aż do tego stopnia, że nie mógł już dalej ani iść, ani zawrócić. Zaczął więc czołgać się i uszedł tak dobry kawał drogi z wielkim strachem, ponieważ przy każdym ruchu zadawaąo mu się, że spadnie do rzeki. Było to największe jego zmęczenie i największy wysiłek fizyczny, jakiego kiedykolwiek doznał. Ostatecznie jednak wyszedł stamtąd. A kiedy chciał wejść do Bolonii, musiał przejść przez małą kładkę drewnianą i spadł z niej, budząc śmiech u wielu, którzy byli tam obecni, kiedy podnosił się cały mokry i obłocony. (Autob. 91)
            Pielgrzym musi przebyć długą podróż, aby zwiedzić strony rodzinne swoje i swych towrzyszy: Almazan, Siguenzę, Toledo i Walencję." W stronach ojczystych swych towarzyszy nie chce niczego przyjąć mimo usilnych nalegań". On jest "Pielgrzymem", który nie może nic zatrzymać dla siebie, nawet przyjaźni. Bez odpoczynku wędruje do Włoch, przybywając do Genuii i przeżywając uprzednio sztorm na morzu. W drodze z Genuii bo Bolonii dużo cierpi. Samotnie zdezorientowany, przerażony, upadając w błoto i czołgając się. Ośmieszony, bez niczego, ma wszystko w tym, który jest Bogiem.

Pytania dotyczące twojego życia.
1. Czy zdajesz sobie sprawę, że służyć Chrystusowi to znaczy służyć na drodze pokory, ogołocenia i samotności? Poszukaj w Ewangelii słów Chrystusa, które zapraszają cię na tę drogę. czy przygotowujesz się na trudności i ryzyko pójścia za Chrystusem?
2. Czy doświadczyłeś w jakiś sposób mocy Boga, radości Chrystusa w okresach słabości i samotności?
3. Czy myślałeś już o śmierci? Jeżeli tak to odpowiedz na pytanie jak te myśli ciebie wpływają?
Memento

            "Opatrzność Boża tak postępuje z tymi, którzy bardzo miłują, żeby doprowadzić ich do chwały wiecznej, oczyszcza ich maksymalnie w tym świecie". (Ignacy Loyola)

Słowo Boże do medytacji - Rz 8, 35-39

Saturday, November 3, 2012

Medytacja17>Droga powrotna z Jerozolimy do Hiszpanii przez Wenecję, Ferarrę, Genuę



"O zachodzie słońca przyszedł do pewnej miejscowości obronnej, a strażnicy zaraz go zatrzymali mając go za szpiega. Umieścili go w domku tuż koło bramy i zaczęli go badać, jak to się robi zwyczajnie z człowiekiem podejrzanym. Przyszedłszy do domu kapitana zostawili go samego w jednej niskiej izbie. Po chwili kapitan miał z nim rozmowę. A on w żaden sposób nie okazując mu grzeczności odpowiadał w niewielu słowach cedząc je w dużych odstępach. Kapitan wziął go za obłąkanego i powiedział do tych, co go przyprowadzili: Ten człowiek nie jest przy zdrowych zmysłach. Oddajcie mu jego rzeczy i wyrzućcie go precz". (Autob. 51, 53)
            Po pielgrzymce do Ziemi Swiętej Ignacy ponownie przybywa do Włoch. musi przebyć drogę z Ferrary do Genui. Z tego powodu udaje się drogą, która znalazła się na terenie działań wojennych pomiędzy wojskami francuskimi a Jhiszpańskimi. Francuscy strażnicy biorą go za szpiega i aresztują. Zamykają w więzieniu, oskarżają, wypytują, znieważają i rozbierają. Podczas tych doświadczeń czuł głębokie więzy z Chrystusem pojmanym. "Prowadzono go przez trzy duże ulice, On zaś szedł bez żadnego smutku, owszem z radością i zadowoleniem" (Autob. 52). Myślał o Chrystusie prowadzonym od Piłata do Heroda i od Heroda do Piłata. Pan przygotowuje do świętości tych, których obdarowuje coraz większym cierpieniem. Jego jedyny list polecający to pełna nadzieja pokładana w Panu. Ignacy uważany jest przez kapitana za obłąkanego i zostaje wyrzucony z domu. Pielgrzym przemierza drogę prosto ku obranemu celowi, pośród wrogości, nienawiści i działań wojennych. Pragnie naśladować św. Franciszka i uczniów Chrystusowych, ale przede wszystkim swojego Mistrza i Pana. Ingacy cieszy się z tego, że jest biedny i poniżany, uważany za głupca i szaleńca, ponieważ sam Chrystus był traktowany podobnie.


Pytania dotyczące twojego życia
1. Czy miałeś już okazję cierpienia dla Chrystusa, w jakich sprawach? Co wtedy czułeś?
2. Który święty, uczeń czy apostoł podoba ci się? Kogo z nich chciałbyś naśladować i dlaczego?
3. Jaka jest twoja postawa wobec osób prostych, pokornych i biednych? Czy jesteś gotów "skompromitować się" z ich powodu przed innymi?
4. Jakie są twoje reakcje na formy niesprawiedliwości, które spotykasz? Czy w ogóle je zauważasz? Co cię bardziej porusza, niesprawiedliwość doświadczana przez innych, czy też przez ciebie samego? Podaj przykłady.

Memento

            "Rozważać mowę, którą Chrystus, Pan nasz, kieruje do wszystkich sług swoich i przyjaciół, których posyła na taką wyprawę, zalecając im, aby pragnęli wszystkim pomagać, pociągając ich najpierw do najwyższego ubóstwa duchowego, a jeśliby to się podobało Jego Boskiemu Majestatowi i zechciałby ich do tego wybrać, to także i do ubóstwa zewnętrznego. Po drugie do pragnienia zniewag i wzgardy, bo z tych dwu rzeczy wynika pokora. I tak są trzy stopnie pokory: pierwszy - ubóstwo przeciw bogactwu; drugi - zniewagi i wzgarda przeciw zaszczytom światowym; trzeci - pokora przeciw pysze. Niech więc przez te trzy stopnie pociągają ludzi do wszystkich innych cnót". (Ć.D. 146)

Słowo Boże do medytacji - Mt 10, 32-39