Showing posts with label Jezus. Show all posts
Showing posts with label Jezus. Show all posts
Saturday, August 3, 2013
Medytacja36>Słowo Boże do medytacji - J 21,15-22
) A kiedy już
spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana,
czy ty miłujesz Mnie bardziej niż ci? Odpowiedział Mu: Panie, Ty wiesz,
że Cię kocham. Wtedy rzekł do niego [Jezus]: Paś baranki moje!
(16) Zapytał go po raz drugi: Szymonie,
synu Jana, czy ty Mnie miłujesz? Odpowiedział [Szymon]: Tak, Panie, Ty
wiesz, że Cię kocham. Rzekł tedy do niego: Paś owce moje!
(17) Zapytał go po raz trzeci: Szymonie,
synu Jana, czy ty Mnie kochasz? Zasmucił się Piotr, że aż trzy razy
pytał go: Czy ty Mnie kochasz? I rzekł do Niego: Panie, Ty przecież
wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Powiedział do niego Jezus: Paś
owce moje!
(18) Zaprawdę, zaprawdę mówię ci: Kiedy
jeszcze byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś.
Kiedy się już jednak zestarzejesz, wtedy wyciągniesz przed siebie swoje
ręce, ktoś inny cię przepasze i poprowadzi tam, dokąd sam nie chciałbyś
pójść.
(19) Powiedział to, żeby zaznaczyć, jaką
śmiercią przysporzy chwały Bogu. Kiedy skończył mówić, zwrócił się do
Piotra ze słowami: Pójdź za Mną!
(20) Wtedy Piotr obróciwszy się zobaczył
idącego za sobą tego ucznia, którego Jezus miłował, a który podczas
uczty był pochylony w stronę Jezusa i powiedział: Panie, któż to jest
ten, co ma Cię zdradzić?
(21) Spostrzegłszy owego ucznia, dorzucił Piotr: Panie, a z tym co będzie?
(22) Odpowiedział Jezus: Jeżeli nawet zechcę, żeby pozostał tak aż do mojego powrotu to co tobie do tego? Ty pójdź za Mną.
Friday, May 3, 2013
Medytacja32>Słowo Boże do medytacji - J 13,1-16
Zbliżało się święto Paschy. Jezus wiedział, że
nadeszła już godzina Jego przejścia z tego świata do Ojca. Zawsze
miłował tych, którzy zostali w świecie, i pragnął miłować ich do samego
końca.
(2) A podczas wieczerzy, gdy szatan wstąpił już w serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, z pokusą, żeby Go wydać,
(3) wtedy On, widząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga wraca,
(4) wstał od stołu, złożył swe szaty, wziął prześcieradło i przepasał się nim.
(5) Potem napełnił naczynie wodą, zaczął umywać uczniom nogi i ocierać je prześcieradłem, którym był przepasany.
(6) Gdy zbliżył się do Szymona Piotra, ten rzekł do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?
(7) A Jezus na to: Tego, co ja teraz czynię, ty na razie nie rozumiesz, zrozumiesz to jednak później.
(8) Rzekł do Niego Piotr: Ależ nie,
Panie! Ty mi nigdy nie będziesz umywał nóg. Lecz Jezus odpowiedział mu:
Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał nic wspólnego ze Mną.
(9) Tedy rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, [umyj mi] nie tylko moje nogi, ale i ręce, i głowę.
(10) A Jezus na to: Kto jest już po
kąpieli, temu wystarczy, że umyje sobie tylko nogi, bo cały jest czysty.
Wy też jesteście czyści, ale nie wszyscy.
(11) Wiedział bowiem, kto Go miał wydać, i dlatego mówił: Nie wszyscy jesteście czyści.
(12) Kiedy już umył im nogi, znów
przywdział swoje szaty, wrócił na swoje miejsce przy stole i zapytał
ich: Czy wiecie, co oznacza to, co wam uczyniłem?
(13) Wy nazywacie Mnie Nauczycielem i Panem. Dobrze mówicie, bo jestem nim.
(14) Jeżeli wobec tego Ja, Pan i Nauczyciel wasz, umyłem wam nogi, to czyż wy nie powinniście sobie również nawzajem nóg umywać?
(15) Zostawiłem wam przykład, żebyście sobie nawzajem to czynili, co Ja wam uczyniłem.
(16) Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posyła.
Sunday, March 24, 2013
Jak medytować? Porady o. Jerzego Karpińskiego SJ
Tekst medytacji, opartej na Biblii i na Autobiografii św. Ignacego
Loyoli, można po prostu przeczytać, i w ten sposób zapoznać się z jego
duchową drogą. Można po przeczytaniu pomedytować, porozmyślać,
zastanowić się nad pytaniami i nad Memento. Ale najlepszym sposobem
będzie uczynić z tego modlitwę na wzór i według wskazówek świętego
Ignacego. Na początku „westchnijmy do Boga” (zanim zaczniemy czytać) i
poprośmy Go, by ta moja modlitwa była dobra na chwałę Boga oraz by całe
moje życie, to jest wszystkie moje pragnienia, zamiary, decyzje i czyny
były zgodne z wolą Bożą. Następnie przeczytajmy tekst Pisma świętego
(„Słowo Boże”) oraz tekst Medytacji (urywki Autobiografii i duchowy
komentarz ojca Betancor). Przedstawmy sobie w myślach, gdzie to wszystko
się działo, o co chodzi, jaką korzyść duchową możemy mieć z tego dla
siebie. Rozmyślamy najpierw nad tekstem Słowa Bożego skierowanego do
nas, następnie nad wydarzeniem opisanym przez Ignacego, wreszcie z uwagą
zapoznajemy się z komentarzem. Zastosowujemy to wszystko do naszego
życia, odpowiadając na pytania. Memento – zapamiętujemy przynajmniej
przez jeden dzień. Taka medytacja – modlitwa może wymagać dużo czasu,
nawet około godziny. Jeśli możemy dziennie poświęcić na medytację tylko
około 15 minut, to czynimy to w taki sposób, że w jeden dzień rozważamy
tekst Słowa Bożego, w drugi – tekst św. Ignacego, w trzeci – tekst
komentarza, w czwarty dzień – tekst Memento. W piąty dzień powtarzamy
jeszcze raz ten temat, który nas najbardziej poruszył, dotknął lub nas
najbardziej dotyczy. Zawsze pomocne są nam pytanie, których nie
opuszczamy. W szóstym i siódmym dniu możemy jeszcze raz powtórzyć
dowolne medytacje z tego tygodnia lub dokładnie odpowiadać na pytania.
Każdą medytację zaczynamy westchnieniem i modlitwą wstępną, kończymy
natomiast serdeczną modlitwą – rozmową z Bogiem, z Jezusem, z Maryją, ze
św. Ignacym lub z naszym ulubionym świętym, a na samym końcu odmawiamy
naszą ulubioną modlitwę (Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, albo inną). I tak
codziennie.
Sunday, February 24, 2013
Medytacja29>Słowo Boże do medytacji - Łk 4,16-30
Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.
(17) Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane:
(18) Duch Pański spoczywa na Mnie,
ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych
odsyłał wolnymi,
(19) abym obwoływał rok łaski od Pana.
(20) Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione.
(21) Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.
(22) A wszyscy przyświadczali Mu i
dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili:
Czy nie jest to syn Józefa?
(23) Wtedy rzekł do nich: Z pewnością
powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w
swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum.
(24) I dodał: Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.
(25) Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było
w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez
trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju;
(26) a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej.
(27) I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman.
(28) Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem.
(29) Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z
miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było
zbudowane, aby Go strącić.
(30) On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.
Monday, February 4, 2013
Medytacja27>Słowo Boże do medytacji - Mt 9, 35-38 i 10, 1-10.
A Jezus obchodził wszystkie osiedla i miasta,
nauczając w synagogach, głosząc Dobrą Nowinę o królestwie i lecząc
wszelkie choroby i wszystkie dolegliwości.
(36) A widząc tłumy [ludzi], litował się nad nimi, bo byli umęczeni i pozbawieni opieki jak owce, które nie mają pasterza.
(37) Powiedział więc do swoich uczniów: Żniwo jest obfite, ale jakże mało robotników!
(38) Proście Pana żniwa, aby posłał robotników na swoje żniwo.
1) Wezwawszy swych dwunastu uczniów, dał im Jezus władzę nad duchami nieczystymi, tak aby mogli je wypędzać i leczyć wszelkie choroby oraz niemoce. (2) A oto imiona dwunastu Apostołów: jako pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i Andrzej, brat jego. Potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan; (3) Filip i Bartłomiej; Tomasz i Mateusz celnik; Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz; (4) Szymon Kananejczyk i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. (5) Tych Dwunastu posłał Jezus na misję, dając im takie oto polecenie: Nie wchodźcie na drogę, która wiedzie do pogan, i nie wstępujcie do miasta Samarytan. (6) Idźcie raczej do owiec, zagubionych spośród ludu izraelskiego. (7) Wędrując ogłaszajcie, że królestwo niebieskie jest tuż. (8) Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wyrzucajcie złe duchy. Darmoście otrzymali, darmo rozdawajcie. (9) Nie bierzcie do swych trzosów ani złota, ani srebra, ani miedzianych pieniędzy. (10) Nie zabierajcie w drogę ani torby podróżnej, ani dwu ubrań, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik strawy swojej
1) Wezwawszy swych dwunastu uczniów, dał im Jezus władzę nad duchami nieczystymi, tak aby mogli je wypędzać i leczyć wszelkie choroby oraz niemoce. (2) A oto imiona dwunastu Apostołów: jako pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i Andrzej, brat jego. Potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan; (3) Filip i Bartłomiej; Tomasz i Mateusz celnik; Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz; (4) Szymon Kananejczyk i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. (5) Tych Dwunastu posłał Jezus na misję, dając im takie oto polecenie: Nie wchodźcie na drogę, która wiedzie do pogan, i nie wstępujcie do miasta Samarytan. (6) Idźcie raczej do owiec, zagubionych spośród ludu izraelskiego. (7) Wędrując ogłaszajcie, że królestwo niebieskie jest tuż. (8) Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wyrzucajcie złe duchy. Darmoście otrzymali, darmo rozdawajcie. (9) Nie bierzcie do swych trzosów ani złota, ani srebra, ani miedzianych pieniędzy. (10) Nie zabierajcie w drogę ani torby podróżnej, ani dwu ubrań, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik strawy swojej
Sunday, January 20, 2013
Medytacja25>. W Hiszpanii dawni towarzysze Ignacego opuszczają go.
"Kalikst
udał się na dwór portugalski, ale w końcu nie przybył do Paryża. Powrócił do
Hiszpanii, a potem udał się do Indii cesarskich z pewną pobożną niewiastą.
Następnie po powrocie do Hiszpanii znów wyjechał do tychże Indii. Tym razem
wrócił stamtąd do Hiszpanii jako bogacz i wzbudził w Salamance zdumienie u tych
wszystkich którzy go znali przedtem.
Caceres
powrócił do Segowii, do swych ojczystych stron i tam zaczął żyć tak, iż zdawało
się, że zapomniał o swoim pierwszym zamiarze.Arteaga został mianowany
komandorem.Potem, gdy Towarzystwo (Jezusowe) było już założone w Rzymie,
otrzymał biskupstwo w Indiach cesarskich. Napisał on wtedy do Pielgrzyma, że
odstąpi je jednemu z Towarzystwa. A gdy mu dano odpowiedź odmowną, udał się do
Indii. Otrzymawszy sakrę biskupią zmarł w dziwnych okolicznościach. (Autob.80)
To są drogi Opatrzności Bożej, która
szanuje wolę ludzi. Kalikst, Caceres i Arteaga to trzej przyjaciele Ignacego,
którzy mieli możliwość stania się "towarzyszami" Jezusa, ale
zadecydowali inaczej: ich drogi rozchodzą się. Przeznaczenie opatrznościowe
jest w rękach Boga, ale wolność i odpowiedzalność jest w rękach ludzi: to oni
są tymi, którzy decydują.
Pielgrzym
widzi jeszcze raz swoją grupę jako rozpadającą się. Dlaczego? Być może miała w
nich miejsce pewnego rodzaju lekkomyślność, która z upływem czasu zniszczyła
powagę zaangażowania. Niektórzy z oddających się rzeczom duchowym, zwykle nie
przywiązują większej wagi do lżejszych błędów i win, które nie wydają się
ważnymi, jak ma to miejsce w poważnych błędach, gdyż te łatwo się rozpoznaje.
Tymczasem te lekkie trwają dalej stając się coraz poważniejszymi. Ignacy
natomiast dąży ku doskonałości. On podaje tą zasadę życia duchowego:
"Zasługujcie na świętość nie przez długie modlitwy, lecz przez rezygnację
z własnej woli i służbę bliźniemu".
Pytania
dotyczące twojego życia
1.
Czy jesteś wierny swoim obowiązkom życia duchowego, modlitwie, sakramentom,
codziennej ocenie (rachunkowi sumienia)?
2.
Czy umiesz uwzględnić właściwą perspektywę wobec twojej aktywności, aby ją
oceniać według woli Bożej?
3.
Czy potrafisz zrezygnować z własnego zdania, aby być posłusznym?
4.
Czy prosisz pokornie Pana, aby zachował cię w Swojej służbie aż do końca?
Memento
W czasie strapienia nigdy nie robić
(Żadnej) zmiany, ale mocno i wytrwale stać przy postanowieniach i przy decyzji,
w jakiej się trwało w dniu poprzedzającym strapienie, albo przy decyzji, którą
się miało podczas poprzedniego pocieszenia". (Ć.D. 318)
Słowo
Boże do medytacji - Mt 7, 21-27.
Sunday, December 30, 2012
Rekolekcje w życiu codziennym część 13 o Wiesław Krupiński SJ
Labels:
akceptacja,
Bóg,
depresja,
diabeł,
dom,
dziecko,
grzech,
Jezus,
medytacja,
miłość,
o.Wiesław Krupiński,
potępienie,
pycha,
rekolekcje w życiu codziennym,
rodzice,
rodzina,
serce,
stres,
wychowanie,
zło
Medytacja23>Słowo Boże łk 19,1-10
Wszedłszy do Jerycha, przechodził przez miasto.
(2) Pewien zaś człowiek, imieniem Zacheusz, przełożony celników, człowiek zamożny,
(3) chciał zobaczyć Jezusa [i dowiedzieć się], kim jest, lecz z powodu tłumu nie mógł, bo był bardzo małego wzrostu.
(4) Podbiegłszy tedy wdrapał się na drzewo sykomory, żeby Go zobaczyć, ponieważ miał tamtędy przechodzić.
(5) A kiedy Jezus przyszedł na to
miejsce, zobaczył go i powiedział: Zacheuszu, zejdź szybko, bo muszę
dziś znaleźć się w twoim domu.
(6) Zszedł więc szybko i przyjął Go z radością.
(7) A wszyscy, patrząc na to, mieli Mu za złe, że przestaje z grzesznikami.
(8) Zacheusz zaś powstawszy powiedział do
Pana: Panie, połowę mojego majątku oddaję na ubogich, a jeśli
kiedykolwiek kogoś skrzywdziłem, wynagrodzę to czterokrotnie.
(9) A Jezus rzekł mu na to: Dziś dokonało się zbawienie dla tego domu, gdyż i on jest potomkiem Abrahama.
(10) Syn Człowieczy przyszedł po to, by szukać i ratować to, co było zaginione.
Monday, December 3, 2012
Medytacja21> Słowo Boże J1,35-42
Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami
(36) i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży.
(37) Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem.
(38) Jezus zaś odwróciwszy się i
ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: Czego szukacie? Oni
powiedzieli do Niego: Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz?
(39) Odpowiedział im: Chodźcie, a
zobaczycie. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia
pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.
(40) Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra.
(41) Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza - to znaczy: Chrystusa.
(42) I przyprowadził go do Jezusa. A
Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz
nazywał się Kefas - to znaczy: Piotr.
Monday, October 29, 2012
Medytacja16> Słowo Boże Mk 3,13-19
A potem wszedł na górę i wezwał do siebie tych, których chciał. I przyszli do Niego.
(14) I ustanowił Dwunastu, ażeby z Nim byli po to by mógł ich posłać głosić naukę
(15) i aby mieli władzę wypędzania złych duchów.
(16) Tak więc ustanowił Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr;
(17) Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakubowego, nadając im imię Boanerges, to znaczy: Synowie Gromu.
(18) Ponadto Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego
(19) i Judasza Iskariotę tego, który Go zdradził.
Wednesday, October 17, 2012
Thursday, September 6, 2012
Medytacja10>Słowo Boże do medytacji
E. J. 15,1-5; lub J 15,1-17
Ja jestem prawdziwym szczepem winnym, a mój Ojciec jest tym, który uprawia winnicę. (2) On to właśnie odcina ode Mnie każdą odrośl nie przynoszącą owocu, każdą zaś, która owoc przynosi, oczyszcza, aby wydawała owoc jeszcze obfitszy. (3) Nauka, którą wam przekazałem, już uczyniła was czystymi. (4) Wytrwajcie tedy we Mnie do końca, to i Ja będę trwał w was. Jak latorośl nie wszczepiona w winny krzew nie może sama przynosić owocu, tak też i wy, jeśli nie będziecie trwać we Mnie. (5) Ja jestem winnym krzewem, a wy latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity. Beze Mnie zaś nic nie możecie uczynić. (6) Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Zbiera się ją i wrzuca do ognia, na spalenie. (7) Jeżeli wy będziecie trwać we Mnie, a moje słowa w was, to możecie prosić, o co zechcecie, a wszystko się wam stanie. (8) Mój Ojciec przez to dozna chwały, że będziecie przynosić owoc obfity i staniecie się moimi uczniami. (9) Jak Mnie umiłował Ojciec, tak Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej. (10) Jeśli będziecie przestrzegać moich nakazów, tym samym będziecie trwać w mojej miłości, tak jak Ja zachowywałem nakazy mojego Ojca i trwam w Jego miłosci. (11) Powiedziałem wam to dlatego, aby moja radość była w was i aby radość wasza była pełna. (12) A oto mój nakaz: Miłujcie jedni drugich, tak jak Ja was umiłowałem. (13) Największa zaś miłość, na jaką człowiek w ogóle może się zdobyć, polega na tym, że ktoś oddaje swoje życie za swych przyjaciół. (14) Otóż wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeżeli tylko czynicie to, co wam nakazałem. (15) Już nie nazywam was sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, lecz nazwałem was przyjaciółmi, albowiem przekazałem wam, wszystko, co usłyszałem od mego Ojca. (16) To nie wyście Mnie wybrali to Ja was wybrałem i kazałem wam iśc i przynieść owoc, i to owoc trwały. Wtedy też wszystko da wam Ojciec, o cokolwiek prosić Go będziecie w imię moje. (17) Nakazuję wam to, żebyście się miłowali nawzajem.
Ja jestem prawdziwym szczepem winnym, a mój Ojciec jest tym, który uprawia winnicę. (2) On to właśnie odcina ode Mnie każdą odrośl nie przynoszącą owocu, każdą zaś, która owoc przynosi, oczyszcza, aby wydawała owoc jeszcze obfitszy. (3) Nauka, którą wam przekazałem, już uczyniła was czystymi. (4) Wytrwajcie tedy we Mnie do końca, to i Ja będę trwał w was. Jak latorośl nie wszczepiona w winny krzew nie może sama przynosić owocu, tak też i wy, jeśli nie będziecie trwać we Mnie. (5) Ja jestem winnym krzewem, a wy latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity. Beze Mnie zaś nic nie możecie uczynić. (6) Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Zbiera się ją i wrzuca do ognia, na spalenie. (7) Jeżeli wy będziecie trwać we Mnie, a moje słowa w was, to możecie prosić, o co zechcecie, a wszystko się wam stanie. (8) Mój Ojciec przez to dozna chwały, że będziecie przynosić owoc obfity i staniecie się moimi uczniami. (9) Jak Mnie umiłował Ojciec, tak Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej. (10) Jeśli będziecie przestrzegać moich nakazów, tym samym będziecie trwać w mojej miłości, tak jak Ja zachowywałem nakazy mojego Ojca i trwam w Jego miłosci. (11) Powiedziałem wam to dlatego, aby moja radość była w was i aby radość wasza była pełna. (12) A oto mój nakaz: Miłujcie jedni drugich, tak jak Ja was umiłowałem. (13) Największa zaś miłość, na jaką człowiek w ogóle może się zdobyć, polega na tym, że ktoś oddaje swoje życie za swych przyjaciół. (14) Otóż wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeżeli tylko czynicie to, co wam nakazałem. (15) Już nie nazywam was sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, lecz nazwałem was przyjaciółmi, albowiem przekazałem wam, wszystko, co usłyszałem od mego Ojca. (16) To nie wyście Mnie wybrali to Ja was wybrałem i kazałem wam iśc i przynieść owoc, i to owoc trwały. Wtedy też wszystko da wam Ojciec, o cokolwiek prosić Go będziecie w imię moje. (17) Nakazuję wam to, żebyście się miłowali nawzajem.
Tuesday, August 21, 2012
Medytacja08>Słowo Boże
Niech was ożywiają uczucia znamienne dla Jezusa Chrystusa:
(6) On to, istniejąc [od wieków] w postaci Boga, nie uznał za stosowne korzys-tać ze swej równości z Bogiem,
(7) lecz [przeciwnie] wyzbył się
wszystkiego, co Boskie, pojawił się w postaci sługi. Stał się podobnym
do ludzi i zgodnie z tym, czym był na zewnątrz został uznany za
czło-wieka.
(8) Zgodził się dobrowolnie na stan poniżenia, stał się posłuszny aż do śmier-ci i to aż do śmierci na krzyżu.
(9) Dlatego Bóg Go wywyższył ponad wszystko i nadał Mu imię godniejsze od wszelkiego imienia,
(10) po to, aby na imię Jezus zginało się wszelkie kolano: istot, które są w niebie, na ziemi i pod ziemią,
(11) i aby wszyscy wyznawali, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.
Labels:
Bóg,
Chrystus Panem,
Jezus,
Medytacja08,
słowo Boże,
uczucie
Friday, August 3, 2012
Medytacja06>Słowo Boże
(1) Pewnego razu, gdy tłumy cis nęły się ku Niemu, aby słuchać słowa Bożego, On stał nad jeziorem Genezaret.
(2) I oto zobaczył dwie łodzie przy brzegu jeziora. Rybacy z nich wyszli i płukali sieci.
(3) Wstąpiwszy do łodzi, która była Szymona, kazał mu odpłynąć trochę od brzegu. A potem, usiadłszy, nauczał rzesze z łodzi.
(4) A gdy tylko skończył nauczać, powiedział do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie wasze sieci na połów.
(5) Lecz Szymon odpowiedział: Mistrzu, przez całą noc pracując niceśmy nie złowili, ale na Twoje słowo zarzucę sieci.
(6) A kiedy tylko to uczynili, złowili bardzo dużo ryb, tak że sieci im się rwały.
(7) Dali tedy znak towarzyszom, którzy
byli w innej łodzi, żeby im pomogli. A gdy przybyli, napełnili obydwie
łodzie, tak że się prawie zanurzały.
(8) Widząc to Szymon Piotr upadł Jezusowi do kolan i powiedział: Panie, odejdź ode mnie, bo ja jestem grzesznym człowiekiem.
(9) Osłupiał bowiem ze zdziwienia on i wszyscy, którzy z nim byli, z powodu takiego mnóstwa złowionych ryb.
(10) Podobnie zdumieni byli Jakub i Jan,
synowie Zebedeusza, towarzysze Szymona. A Jezus powiedział do Szymona:
Nie bój się, odtąd bowiem będziesz łowił ludzi.
(11) A potem wyciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.
Labels:
Ewangelia,
Jezus,
Łukasz,
medytacja,
Medytacja06,
ryby,
słowo Boże,
Szymon Piotr
Medytacja06> Ignacy opuszcza swoją rodzinę i rodzinne strony.
6.
Ignacy opuszcza swoją rodzinę i rodzinne strony.
"Brat jego, a także i wszyscy
domownicy zauważyli po jego zewnętrznym sposobie życia zmianę, jaka dokonała
się we wnętrzu jego duszy".(Autob.10)
"Brat
wziął go do osobnego pokoju, potem znów do innego, i bardzo przejęty zaczął go
błagać, żeby nie gubił siebie, ale żeby rozważył, jakie nadzieje wiążą z nim
ludzie i do jakiego mógłby dojść znaczenia. Mówił też wiele innych podobnych
rzeczy, które zmierzały do tego, żeby go odwieść od jego dobrego pragnienia.
Jego brat i niektórzy domownicy podejrzewali, że chciał dokonać jakiejś
wielkiej zmiany w swoim życiu.
On zaś dał bratu odpowiedz
wymijającą, nie odstępując jednak od prawdy, której już wtedy skrupulatnie
przestrzegał".(Autob.12) Zmiana w postępowaniu Ignacego wywołuje w
rodzinie duże poruszenie. Najstarszy brat, odpowiedzialny za losy rodziny (było
dwunastu braci z których Ignacy był najmłodszy), niepokoi się, ponieważ Ignacy
ma dwadzieścia pięć lat i będzie niezależny.
W związku z tym, Ignacy przyjmuje
postawę ewangeliczną, która jest umiłowaniem prawdy i przejawia się w odważnej
decyzji. "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie nie jest Mnie godzien.
Kto nie bierze swego krzyża i nie idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce
znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie
je".
Ignacy
zadecydował coraz bardziej realizować swój ideał z wytrwałością i w całkowitym
darze z siebie. Celem jego jest służba Chrystusowi w bliskości, naśladowanie Go
jak najgłębiej w sercu, od jak najintymniejszego sposobu bycia do zewnętrznego
postępowania.Na pierwszym miejscu dokonuje się to w samotności, dalej z
niektórymi towarzyszami, według tego co wskaże Duch Św. Zaniepokojenia i
podejrzenia brata Ignacego wypływają z tego, że jest on człowiekiem przezornym.
Brat przepytuje go najpierw osobno a później razem z rodziną. On mniema, że
życie Ignacego nie powiedzie się, boi się różnych komentarzy ludzi. Rodzina
pokładała duże nadzieje w Ignacym. Kto teraz będzie pomagał rodzinie?
Ignacy dobrze zna swoje przymioty.
On wie, że w świecie był już dworzaninem, żołnierzem, poważanym przez zwierzchników,
umiłowanym przez podwładnych i szanowanym przez nieprzyjaciół. On jednak chce
służyć Bogu! Dysponuje odpowienimi atrybutami jak zdrowie, inteligencja,
charakter. Posiada duchowo głęboką motywację, czystą intencję zaangażowania
się. Oto jego decyzja. Wyrusza w drogę! Rozpoczyna swoją nową drogę opuszczając
rodzinę.
Pytania
dotyczące twojego życia:
1.
Czy jesteś niewolnikiem twojej rodziny, twoich bliskich? Czy potrafisz im
łagodnie wytłumaczyć twoje decyzje i ideały? Czy czujesz się zdolnym do dokonania
takich "cięć" w rodzinie, aby móc służyć Chrystusowi?
2.
Czy lękasz się ludzkich komentarzy, kiedy uważasz, że powinieneś zmienić sposób
twego działania? Jak to na ciebie wpływa?
3.
Dlaczego Chrystus powołuje tych, którzym mają jakąś wartość dla służby światu i
stanowią obietnicę na przyszłość?
Memento
"Temu, kto posiada Boga nic nie
brakuje nawet wtedy, kiedy nic nie ma; dlatego że Bóg jest wszelkim dobrem i
każde dobro pochodzi od Boga" (Życie św. Ignacego, Bartoli IV, 36).
Słowo
Boże do medytacji - Łk 5, 1-11
Friday, July 27, 2012
Medytacja05>Słowo Boże
Wtedy Jezus podejmując pytanie rzekł: Pewien
człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł między zbójców. Ci
obrabowali go, pobili dotkliwie i zostawiwszy na pół żywego, odeszli.
(31) I zdarzyło się, że przechodził tamtędy pewien kapłan. Zobaczywszy go, poszedł jednak dalej.
(32) Podobnie i pewien lewita, choć był koło tego miejsca i widział go, poszedł dalej.
(33) Aż oto pewien Samarytanin, odbywając podróż, gdy był już obok niego i zobaczył go, ulitował się nad nim.
(34) Zbliżył się do niego, opatrzył jego
rany, zwilżając je oliwą i winem, a potem, usadowiwszy go na swoim
zwierzęciu, zawiózł go do gospody i opiekował się nim.
(35) Następnego dnia wydobył dwa denary,
wręczył je właścicielowi gospody i powiedział: Opiekuj się nim, a jeśli
wydasz coś ponadto, wszystko ci oddam, gdy będę wracał.
(36) Jak ci się wydaje: Któryż z tych trzech okazał się bliźnim tego, co wpadł między zbójców?
(37) Odpowiedział: Ten, który okazał mu miłosierdzie.
(38) Idąc dalej, wszedł do pewnego miasta, gdzie przyjęła Go w swym domu kobieta imieniem Marta.
(39) Miała ona siostrę, której było na imię Maria. Ta siedząc u stóp Pana wsłuchiwała się w Jego słowa.
(40) A Marta, krzątając się koło różnych
posług, zatrzymała się wreszcie i powiedziała: Panie, czyż nic Cię nie
obchodzi to, że siostra mnie samej zostawiła całą posługę?
(41) Powiedz jej, żeby mi pomogła! Lecz Pan odpowiedział jej: Marto, Marto, zabiegasz i martwisz się o zbyt wiele.
(42) A tylko jedno jest potrzebne. Maria wybrała najlepszą cząstkę: taką, która nie będzie jej odjęta.
Labels:
Ewangelia,
Jezus,
Maria,
Marta,
Medytacja05,
Samarytanin,
słowo Boże,
św.Łukasz
Medytacja05> Ignacy potwierdza swój wybór podczas swojej rekonwalescencji
"Ponieważ
bardzo lubił te książki, przyszło mu na myśl, aby krótko notować ważniejsze
rzeczy z życia Chrystusa i świętych. Zabrał się bardzo pilnie do pisania
książki (ponieważ teraz zaczynał wstawać i trochę chodzić po domu) czerwonym
atramentem słowa Chrystusa, niebieskim atramentem słowa Matki Bożej, na gładkim
i liniowanym papierze, czytelnym pismem, ponieważ on był bardzo dobrym
pisarzem. Część czasu spędzał na pisaniu, a część na modlitwie. Największą
pociechą jakiej doświadczał było patrzenie na niebo i gwiazdy, co czynił często
i długo, ponieważ wtedy czuł w sobie silny impuls, aby służyć Bogu. Często
myślał o swoim zamiarze i pragnął być zupełnie zdrowym, tak aby mógł podjąć
swoją drogę". (Autob. 11)
Czytać bez pisania to znaczy
zapominać. Ignacy nie tylko czytał, ale chciał iść głębiej, czytać, rozmyślać,
streszczać i w ten sposób przyswajać i smakować to, co czytał. On wchodził w
dialog ze sobą i z Bogiem. "Część jego czasu była poświęcona na pisanie, a
część na modlitwie". To był jego sposób patrzenia na życie, osądzania go i
przygotowania się na podjęcie najkrótszej drogi, by osiągnąć Boga. I to była
"kontemplacja w działaniu". "Słowa Chrystusa czerwonym
atramentem"- kolor krwi życia.
"Słowa
Matki Bożej niebieskim atramentem"- kolor nieba i gwiazd.
"Czytelnym
pismem"- starannie, możliwie jak najlepiej - takim typem człowieka był on
po swym nawróceniu. Jego charakter pisma wyrażał jego życie - robić nawet
najmniej ważne rzeczy możliwie jak najlepiej, ponieważ wszystko jest wielkie i
ważne w oczach Boga, który widzi wszystko. Niebo i gwiazdy patrzyły na niego,
człowieka bez znaczenia. Ale niebo i gwiazdy dawały mu także "bardzo silny
impuls, by służyć Bogu".
"Niebiosa głoszą chwałę
Boga". Patrząc na nie on stale modlił się i stale szeptał "Jak mały
jest świat, kiedy patrzę w niebiosa". Jednak nawet podczas swej
kontemplacji Ignacy nie zapominał że ma pracować na tym świecie dla swych Braci
i dla swego Boga. "Pragnął być całkowicie zdrowym, aby móc pójść swoją
drogą".
Pytania
dotyczące twojego życia:
1.
Czy zaczynasz doświadczać różnicę między "poznaniem" Boga i
"smakowaniem" Go? ("skosztujcie i zobaczcie, jak słodki jest
Pan" Ps 34,9).
2.
Czy były w twoim życiu chwile, kiedy czułeś i smakowałeś Boga w swoim wnętrzu?
3.
Czy starasz się zapamiętywać te doświadczenia, a zarazem zapisywać je?
4.
Jakie trzy słowa albo trzy zdania z Pisma św. pomogły ci zmienić lub ulepszyć
twoje życie ?
Memento
"Nie ilość wiedzy napełnia i
zaspakaja duszę, lecz odczuwanie i smakowanie rzeczy wewnętrznie". (Ć.D.2)
Słowo
Boże do medytacji - Łk 10, 30-42
Wednesday, June 27, 2012
Medytacja04> Widzenie postaci Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus
4.
Widzenie postaci Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus
"Przeszłe jego myśli próżne
pogrążyły się w zapomnieniu wobec tych świętych pragnień, które żywił, a które
potwierdziło w nim następujące widzenie. Pewnej nocy, gdy nie spał, ujrzał
obraz naszej Pani ze świętym Dzieciątkiem Jezus. Widzenie to napełniło go na
dłuższy czas nadzwyczajną pociechą i tak wielkim wstrętem do całego życia
przeszłego, a szczególnie do grzechów cielesnych, iż zdawało mu się, że
wymazane zostały z jego duszy wszystkie te obrazy i wyobrażenia, które aż do
tej pory były w niej wyryte. I tak od tamtej chwili aż do sierpnia 1553 roku,
kiedy rzeczy te są notowane, nigdy nie dał najmniejszego przyzwolenia na pokusy
cielesne.
Brat
jego, a także i wszyscy domownicy zauważyli po jego zewnętrznym sposobie życia
zmianę, jaka dokonała się w jego duszy" (Autob. 10).
Przyjaźń Ignacego z Jezusem umacnia
się. Jedyną odpowiedzią na miłość jest miłość. Jezus staje się najlepszym
przyjacielem, a od dobrego "towarzysza" domaga się poznania swojej
Matki - Maryi. Otrzymany niespodziewanie dar widzenia jest wielkim pocieszeniem
dla Ignacego, powoduje wzrost jego wiary, nadziei i miłości. Utwierdza ono jego
dobre pragnienia i powoduje w nim widzialną zmianę. Również domownicy
potwierdzają tę zmianę. To jest inny człowiek. Każdy chrześcijanin, aby nie
czuć się osieroconym w swoim zaangażowaniu życiowym ma swoją Matkę, Matkę Jezusa."
Ignacy od tego momentu, będzie
zbliżał się do serca Chrystusowego, w przyjaźni i intymności z Nim, przez
pośrednictwo Maryi, Matki Chrystusa, przede wszystkim w momentach ważnych
swojego życia; np. w momencie nawrócenia Ignacy powie: "Proś Maryję, aby
wyjednała u Syna swego łaskę dotyczącą trzech rzeczy:
Po
pierwsze, abym miał wewnętrzne odczucie i poznanie swoich grzechów i odczuł
wstręt do nich.
Po
drugie, abym odczuł nieład swych czynów, a brzydząc się nim poprawił się i
uporządkował.
Po
trzecie, prosić o poznanie świata, abym czując doń wstręt odrzucił od siebie
rzeczy światowe i próżne" (C.D. 63).
Ignacy prosi jeszcze Maryję.
"Żeby mi uzyskała u Syna i Pana swego łaskę, aby mnie przyjął pod swój
sztandar, sztandar Krzyża." (C.D. 147).
Pytania
dotyczące twojego życia
1.
Czy twoi przyjaciele zauważają, że twoje życie zmienia się? Czy poprzez swoje
postępowanie prowokujesz ich do zajęcia stanowiska przynajmniej w jednej
sprawie?
2.
Czy czynisz postępy, przez pośrednictwo Maryi w obrzydzeniu grzechu, pragnieniu
oddalenia się od siebie spraw światowych i próżnych? I czy pragniesz szczerego i dobrowolnego zreformowania i
uporządkowania twojego życia zgodnie z planem Bożym?
3.
Czy doszedłeś do ofiarowania siebie i pragnienia, by cię przyjęto pod sztandar
Chrystusa?
Memento
"Kto chciałby naśladować Panią
naszą w posługiwaniu się swymi zmysłami, niech Jej się poleci w modlitwie
przygotowawczej, aby mu wyjednała u swego Syna i Pana łaskę do tego
potrzebną" (C.D. 248).
Słowo
Boże do medytacji - Flp 3,7-14
Tuesday, June 12, 2012
Medytacja Ignacjańska
Czas przygotowania
1. Przygotowanie osobiste - przeczytanie tekstu (może być wcześniej)
2. Przygotowanie bezpośrednie: uświadomienie sobie przed Kim staję i w jakim celu - miejsce medytacji, pozycja ciała, wyciszenie
3. Modlitwa przygotowawcza: aby wszystki moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu
4. Wejście w treść medytacji:
- powrót myślą do historii, która ma być przedmiotem medytacji
- użycie wyobraźni: tworzenie klimatu modlitwy
5. Prośba o łaskę, aby ta medytacja wydała owoc. Prosić o to czego chcę i pragnę od Pana Boga.
Czas medytacji właściwej
ˇ smakowanie tekstu
ˇ troska o zrozumienie przez refleksję i rozum wspomagany wiarą
ˇ próba zobaczenia odkrytych prawd w konkrecie swojego życia - przyglądamy się swoim reakcjom, odczuciom, próba identyfikacji z biblijnymi postaciami, próba rozmowy z Mesjaszem
ˇ od medytacji do modlitwy, do przebywania w uświęcającej obecności Boga
ˇ zaangażowanie całego bogactwa naszego człowieczeństwa: pamięci, intelektu, woli, uczuć, zmysłów, wyobraźni
ˇ bez pośpiechu, nerwowości, chęci wyczerpania tematu, zatrzymać się tam, gdzie poczuję się pociągany wewnętrznie i trwać dopóki się nie nasycę
Medytację kończymy serdeczną rozmową z Jezusem, Bogiem Ojcem, Maryją - zależnie od tego, kto był w tej medytacji obecny.
Całość możemy zakończyć znaną modlitwą: Ojcze nasz, Zdrowaś Mario itp.
Czas refleksji
ˇ refleksja od strony formy - znaleźć osobisty sposób medytacji
ˇ refleksja od strony treści - uchwycić i zachować owoce medytacji (robienie notatek)
Czas codzienności
W codzienności czerpania z łask i owoców otrzymanych na medytacji
więcej nahttp://www.wzch.org.pl/joomla/index.php?option=com_content&task=view&id=18&Itemid=115
1. Przygotowanie osobiste - przeczytanie tekstu (może być wcześniej)
2. Przygotowanie bezpośrednie: uświadomienie sobie przed Kim staję i w jakim celu - miejsce medytacji, pozycja ciała, wyciszenie
3. Modlitwa przygotowawcza: aby wszystki moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu
4. Wejście w treść medytacji:
- powrót myślą do historii, która ma być przedmiotem medytacji
- użycie wyobraźni: tworzenie klimatu modlitwy
5. Prośba o łaskę, aby ta medytacja wydała owoc. Prosić o to czego chcę i pragnę od Pana Boga.
Czas medytacji właściwej
ˇ smakowanie tekstu
ˇ troska o zrozumienie przez refleksję i rozum wspomagany wiarą
ˇ próba zobaczenia odkrytych prawd w konkrecie swojego życia - przyglądamy się swoim reakcjom, odczuciom, próba identyfikacji z biblijnymi postaciami, próba rozmowy z Mesjaszem
ˇ od medytacji do modlitwy, do przebywania w uświęcającej obecności Boga
ˇ zaangażowanie całego bogactwa naszego człowieczeństwa: pamięci, intelektu, woli, uczuć, zmysłów, wyobraźni
ˇ bez pośpiechu, nerwowości, chęci wyczerpania tematu, zatrzymać się tam, gdzie poczuję się pociągany wewnętrznie i trwać dopóki się nie nasycę
Medytację kończymy serdeczną rozmową z Jezusem, Bogiem Ojcem, Maryją - zależnie od tego, kto był w tej medytacji obecny.
Całość możemy zakończyć znaną modlitwą: Ojcze nasz, Zdrowaś Mario itp.
Czas refleksji
ˇ refleksja od strony formy - znaleźć osobisty sposób medytacji
ˇ refleksja od strony treści - uchwycić i zachować owoce medytacji (robienie notatek)
Czas codzienności
W codzienności czerpania z łask i owoców otrzymanych na medytacji
więcej nahttp://www.wzch.org.pl/joomla/index.php?option=com_content&task=view&id=18&Itemid=115
Subscribe to:
Posts (Atom)