Showing posts with label Bóg. Show all posts
Showing posts with label Bóg. Show all posts

Sunday, May 19, 2013

Medytacja 33>W La Storta, podczas wędrówki do Rzymu Ignacy otrzymuje wielką łaskę.



"Szli do Rzymu podzieleni na trzy lub cztery grupy. Pielgrzym szedł z Favrem i Laynezem i podczas tej drogi Bóg szczególnie go nawiedził. Po przyjęciu święceń kapłańskich postanowił, że przez rok nie będzie odprawiał Mszy św. przygotowując się (do niej) i prosząc Matkę Najświętszą, aby go chciała przyłączyć do swego Syna. Pewnego dnia gdy był w pewnym kościele o kilka mil od Rzymu i modlił się, poczuł taką zmianę w duszy i ujrzał z taką wielką jasnością, że Bóg Ojciec przyłączył go do swego Syna Jezusa Chrystusa, że nie odważyłby się nigdy wątpić o tym, że Bóg Ojciec przyłączył go do Swego Syna". (Autob. 96)
            Na nowo zabierają się do podróżowania do Rzymu, dlatego że Papież Paweł III powie im co mają robić. Mogą być posłani przez Papieża na misje na cały świat.
            Podczas tej wędrówki Chrystus wychodzi na spotkanie Pielgrzyma: podczas przystanku w La Storta w kapliczce w czasie modlitwy Ignacy słyszy głos: "Będę dla was łaskawy w Rzymie". Tajemnicza mowa boga w intymności serca. Ignacy był tak usposobiony, że "zachowując czystość stałą serca", ukierunkowując myśl i pragnienie ku Bogu, prosząc jednocześnie o tę łaskę intymności z Bogiem; prosił wytrwale przez pośrednictwo Maryi, Matki Boga i ludzi. Poprzez Maryję postępował ku Chrystusowi a przez Chrystusa do Ojca.

Pytania dotyczące twojego życia.
1. Jakie miejsce zajmuje Maryja w twoim życiu? Czy lubisz modlić się do Niej?
2. Czy przyjmujesz dar intymności z Panem, prosząc Go o to poważnie na modlitwie, wyraźnie Go szukając?
3. Czy istnieje coś lub ktoś, co przeszkadza ci w wyraźnym
oddaniu się Panu?
4. Do kogo zwracasz się w modlitwie w sposób spontaniczny: do Chrystusa, do Ojca czy do Ducha Świętego? Czy wtedy o tym myślisz?

Memento

            "Kochać Boga to pomagać Mu na tyle, ile to możliwe. To jest wartością tej miłości". (Życie św.Ignacego, Bartoli, IV,26 s.332)

Słowo Boże do medytacji - J 14, 23-28

Sunday, April 7, 2013

Medytacja30>Dalsze przygody pielgrzyma.



 Przybywszy do Genui udał się w drogę do Bolonii. Bardzo wiele nacierpiał sią w tej podróży, zwłaszcza raz, kiedy zgubił drogę i zaczął iść tuż nad rzeką płynącą w dole, ścieżka zaś wiodła górą. Im dłużej szedł, tym bardziej ścieżka stawała się stroma i wąska aż do tego stopnia, że nie mógł już dalej ani iść, ani zawrócić. Zaczął więc czołgać się i uszedł tak dobry kawał drogi z wielkim strachem, ponieważ przy każdym ruchu zadawaąo mu się, że spadnie do rzeki. Było to największe jego zmęczenie i największy wysiłek fizyczny, jakiego kiedykolwiek doznał. Ostatecznie jednak wyszedł stamtąd. A kiedy chciał wejść do Bolonii, musiał przejść przez małą kładkę drewnianą i spadł z niej, budząc śmiech u wielu, którzy byli tam obecni, kiedy podnosił się cały mokry i obłocony. (Autob. 91)
            Pielgrzym musi przebyć długą podróż, aby zwiedzić strony rodzinne swoje i swych towrzyszy: Almazan, Siguenzę, Toledo i Walencję." W stronach ojczystych swych towarzyszy nie chce niczego przyjąć mimo usilnych nalegań". On jest "Pielgrzymem", który nie może nic zatrzymać dla siebie, nawet przyjaźni. Bez odpoczynku wędruje do Włoch, przybywając do Genuii i przeżywając uprzednio sztorm na morzu. W drodze z Genuii bo Bolonii dużo cierpi. Samotnie zdezorientowany, przerażony, upadając w błoto i czołgając się. Ośmieszony, bez niczego, ma wszystko w tym, który jest Bogiem.

Pytania dotyczące twojego życia.
1. Czy zdajesz sobie sprawę, że służyć Chrystusowi to znaczy służyć na drodze pokory, ogołocenia i samotności? Poszukaj w Ewangelii słów Chrystusa, które zapraszają cię na tę drogę. czy przygotowujesz się na trudności i ryzyko pójścia za Chrystusem?
2. Czy doświadczyłeś w jakiś sposób mocy Boga, radości Chrystusa w okresach słabości i samotności?
3. Czy myślałeś już o śmierci? Jeżeli tak to odpowiedz na pytanie jak te myśli ciebie wpływają?
Memento

            "Opatrzność Boża tak postępuje z tymi, którzy bardzo miłują, żeby doprowadzić ich do chwały wiecznej, oczyszcza ich maksymalnie w tym świecie". (Ignacy Loyola)

Słowo Boże do medytacji - Rz 8, 35-39

Sunday, March 24, 2013

Medytacja 30>Dalsze przygody pielgrzyma


 Przybywszy do Genui udał się w drogę do Bolonii. Bardzo wiele nacierpiał sią w tej podróży, zwłaszcza raz, kiedy zgubił drogę i zaczął iść tuż nad rzeką płynącą w dole, ścieżka zaś wiodła górą. Im dłużej szedł, tym bardziej ścieżka stawała się stroma i wąska aż do tego stopnia, że nie mógł już dalej ani iść, ani zawrócić. Zaczął więc czołgać się i uszedł tak dobry kawał drogi z wielkim strachem, ponieważ przy każdym ruchu zadawaąo mu się, że spadnie do rzeki. Było to największe jego zmęczenie i największy wysiłek fizyczny, jakiego kiedykolwiek doznał. Ostatecznie jednak wyszedł stamtąd. A kiedy chciał wejść do Bolonii, musiał przejść przez małą kładkę drewnianą i spadł z niej, budząc śmiech u wielu, którzy byli tam obecni, kiedy podnosił się cały mokry i obłocony. (Autob. 91)
            Pielgrzym musi przebyć długą podróż, aby zwiedzić strony rodzinne swoje i swych towrzyszy: Almazan, Siguenzę, Toledo i Walencję." W stronach ojczystych swych towarzyszy nie chce niczego przyjąć mimo usilnych nalegań". On jest "Pielgrzymem", który nie może nic zatrzymać dla siebie, nawet przyjaźni. Bez odpoczynku wędruje do Włoch, przybywając do Genuii i przeżywając uprzednio sztorm na morzu. W drodze z Genuii bo Bolonii dużo cierpi. Samotnie zdezorientowany, przerażony, upadając w błoto i czołgając się. Ośmieszony, bez niczego, ma wszystko w tym, który jest Bogiem.

Pytania dotyczące twojego życia.
1. Czy zdajesz sobie sprawę, że służyć Chrystusowi to znaczy służyć na drodze pokory, ogołocenia i samotności? Poszukaj w Ewangelii słów Chrystusa, które zapraszają cię na tę drogę. czy przygotowujesz się na trudności i ryzyko pójścia za Chrystusem?
2. Czy doświadczyłeś w jakiś sposób mocy Boga, radości Chrystusa w okresach słabości i samotności?
3. Czy myślałeś już o śmierci? Jeżeli tak to odpowiedz na pytanie jak te myśli ciebie wpływają?
Memento

            "Opatrzność Boża tak postępuje z tymi, którzy bardzo miłują, żeby doprowadzić ich do chwały wiecznej, oczyszcza ich maksymalnie w tym świecie". (Ignacy Loyola)

Słowo Boże do medytacji - Rz 8, 35-39

Monday, February 11, 2013

Medytacja28>Słowo Boże do medytacji - 2 Kor 4,7-15

Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. (8) Zewsząd cierpienia znosimy, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; (9) znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni; obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. (10) Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele. (11) Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa było widoczne w naszym śmiertelnym ciele. (12) Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was – życie. (13) Cieszę się przeto owym duchem wiary, wedle którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem; my także wierzymy i dlatego mówimy, (14) przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. (15) Wszystko to bowiem dla was, ażeby łaska, obfitująca we wdzięczność wielu, pomnażała się Bogu na chwałę.

Sunday, January 27, 2013

Rekolekcje w życiu codziennym część 16 o Wiesław Krupiński SJ

Medytacja26>Ignacy znajduje dwóch przyjaciół, którzy stają się pierwszymi jezuitami



"W tym czasie przestawał z magistrem Piotrem Favre i z magistrem Franciszkiem Ksawerym, których potem pozyskał za pomocą Ćwiczeń (Duchownych) do służby Bożej.
W tym okresie studiów już go prześladowano tak jak przedtem. W związku z tym powiedział mu raz doktor Frago, że dziwi go ten spokój i to, że nikt nie robi mu żadnych przykrości. A on mu odpowiedział: To dlatego, że z nikim nie mówię o rzeczach Bożych. Ale po skończeniu kursu wrócimy do naszego zwyczaju". (Autob. 82)
            Oto dwóch nowych przyjaciół Pielgrzyma, dwóch absolwentów Uniwersytetu Paryskiego: Piotr Favre wywodzący się z Sawoi i Franciszek Ksawery z Navarry. Piotr Favre nie będzie żył więcej niż 40 lat. Całą pierwszą część swego życia przeżyje pomiędzy swymi pokornymi i głęboko wierzącymi wieśniakami. Drugą część swego życia po studiach w Paryżu będzie przeżywał jako towarzysz Jezusa, razem z Ignacym i kilkoma innymi, w trudnościach apostolskich i misjach zleconych przez Papieża. Dwudziestoletni Piotr Favre spotka Ignacego w Paryżu jako studenta, od lat dojrzałego, pokornego, o silnej woli, systematycznego Hiszpana. Zgadzając się na powtarzanie jego (Ignacego) nauk, sam przystaje do jego szkoły, aby być jego pierwszym uczniem i przyjacielem. Podążałem za tym, opowiada Piotr Favre, w życiu wspólnotowym: to samo mieszkanie, ten sam stół, ta sama torba, "wszystko po to, aby stał się moim mistrzem w sprawach duchowych".
Favre jest pierwszym z towarzyszy wyświęconym kapłanem, przed którym Ignacy (w 1534 roku na Montmartre) złożył swoją profesję zakonną w formie pierwszych ślubów. Favre staje się następnym pielgrzymem przez miłość do Jezusa Chrystusa. Dzięki Ignacemu posiadł zdolność mówienia o rzeczach duchowych bez fałszywej pokory. Teolog, egzegeta, święty, dla powyższych ideałów zdobywa innych towarzyszy. Pozostał po nim tom jego korespondencji oraz pamiętnik duchowy.

Pytania dotyczące twojego życia
1. Co według ciebie charakteryzuje powołanie zakonne?
2. Co przede wszystkim pociąga cię w tym powołaniu?
3. Co jest dla ciebie przeszkodą? Czego w nim nie pojmujesz?

Memento

            "Chociaż ponad wszystko należy cenić usilną służbę Bogu, Panu naszemu, z czystej miłości, to jednak powinniśmy wielce pochwalać bojaźń Jego Boskiego Majestatu". (Ć.D. 370)

Słowo Boże do medytacji - Ef 1, 15-23.

Sunday, January 20, 2013

Medytacja25>. W Hiszpanii dawni towarzysze Ignacego opuszczają go.



"Kalikst udał się na dwór portugalski, ale w końcu nie przybył do Paryża. Powrócił do Hiszpanii, a potem udał się do Indii cesarskich z pewną pobożną niewiastą. Następnie po powrocie do Hiszpanii znów wyjechał do tychże Indii. Tym razem wrócił stamtąd do Hiszpanii jako bogacz i wzbudził w Salamance zdumienie u tych wszystkich którzy go znali przedtem.
Caceres powrócił do Segowii, do swych ojczystych stron i tam zaczął żyć tak, iż zdawało się, że zapomniał o swoim pierwszym zamiarze.Arteaga został mianowany komandorem.Potem, gdy Towarzystwo (Jezusowe) było już założone w Rzymie, otrzymał biskupstwo w Indiach cesarskich. Napisał on wtedy do Pielgrzyma, że odstąpi je jednemu z Towarzystwa. A gdy mu dano odpowiedź odmowną, udał się do Indii. Otrzymawszy sakrę biskupią zmarł w dziwnych okolicznościach. (Autob.80)
            To są drogi Opatrzności Bożej, która szanuje wolę ludzi. Kalikst, Caceres i Arteaga to trzej przyjaciele Ignacego, którzy mieli możliwość stania się "towarzyszami" Jezusa, ale zadecydowali inaczej: ich drogi rozchodzą się. Przeznaczenie opatrznościowe jest w rękach Boga, ale wolność i odpowiedzalność jest w rękach ludzi: to oni są tymi, którzy decydują.
Pielgrzym widzi jeszcze raz swoją grupę jako rozpadającą się. Dlaczego? Być może miała w nich miejsce pewnego rodzaju lekkomyślność, która z upływem czasu zniszczyła powagę zaangażowania. Niektórzy z oddających się rzeczom duchowym, zwykle nie przywiązują większej wagi do lżejszych błędów i win, które nie wydają się ważnymi, jak ma to miejsce w poważnych błędach, gdyż te łatwo się rozpoznaje. Tymczasem te lekkie trwają dalej stając się coraz poważniejszymi. Ignacy natomiast dąży ku doskonałości. On podaje tą zasadę życia duchowego: "Zasługujcie na świętość nie przez długie modlitwy, lecz przez rezygnację z własnej woli i służbę bliźniemu".

Pytania dotyczące twojego życia
1. Czy jesteś wierny swoim obowiązkom życia duchowego, modlitwie, sakramentom, codziennej ocenie (rachunkowi sumienia)?
2. Czy umiesz uwzględnić właściwą perspektywę wobec twojej aktywności, aby ją oceniać według woli Bożej?
3. Czy potrafisz zrezygnować z własnego zdania, aby być posłusznym?
4. Czy prosisz pokornie Pana, aby zachował cię w Swojej służbie aż do końca?

Memento

            W czasie strapienia nigdy nie robić (Żadnej) zmiany, ale mocno i wytrwale stać przy postanowieniach i przy decyzji, w jakiej się trwało w dniu poprzedzającym strapienie, albo przy decyzji, którą się miało podczas poprzedniego pocieszenia". (Ć.D. 318)

Słowo Boże do medytacji - Mt 7, 21-27.